24.

Komentuj (0) 04 września 2017, 16:38

Kocham Dominika, brakuje mi go.

23.

Komentuj (0) 08 czerwca 2017, 19:42

Tak mało czasu zajęło mi, żeby spojrzeć na Niego w inny sposób niż wcześniej. Jego twarz, każdy ruch czy rozmowa przeprowadzona z Nim pojawia się w mojej głowie każdej nocy i nie chce wyjść. Czuję jego oddech na moim ramieniu. Uśmiech kierowany tylko do mnie sprawia, że ogarnia mnie fala ekscytacji. Dotyk, czy to przypadkowy, czy wykonany specjalnie wywołuje dreszcze przeszywające nawet najmniejszy centymetr mojego ciała. Jest w nim coś wyjątkowego, coś, co mnie przyciąga.

22.

Komentuj (0) 01 czerwca 2017, 19:21

Przeraża mnie jak szybko z obojętności stał się dla mnie ważny.

21.

Komentuj (0) 28 maja 2017, 21:53

Dni mijają. Dużo się działo ostatnio w moim życiu. Ostatnie kilka dni utwierdziło mnie w przekonaniu jak cudownych mam przyjaciół. Mogę liczyć na ich wsparcie i ciepłe słowo, a ostatnio bardzo mi tego brakowało.

20.

Komentuj (0) 16 maja 2017, 17:24

Co jest ze mną nie tak do kurwy?!

19.

Komentuj (0) 15 maja 2017, 19:35

Przywiązywanie się powinno być zakazane dla takich kruchych ludzi jak ja.

18.

Komentuj (0) 10 maja 2017, 19:49

Ludzie często zarzucają mi, że milczę, nie odzywam się i jestem nieobecna, jednak wewnątrz krzyczę z rozpaczy.

17.

Komentuj (0) 09 maja 2017, 20:07

"Widzę twoje zmartwione oczy gdy odpoczywasz
i zakochuję się z każdym oddechem"
Nie mogę się doczekać momentu, kiedy znów będziesz blisko mnie. Brakuje mi Ciebie, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo.

Pragnę po prostu utopić swoje bóle, żale i smutki. Tylko dlaczego nie mogę się otworzyć na nikogo? Dosyć mam udawania, że wszystko gra. Dosyć mam sztucznych uśmiechów i zabaw mimo, że nie mam na to najmniejszej ochoty. Nie mogę pozwolić, aby ktokowiek zauważył jakąś zmianę. Muszę być tak samo szczęśliwa, mimo, że wewnętrznie jestem zblazowana, znudzona i zmęczona tym wszystkim.

16.

Komentuj (0) 08 maja 2017, 16:15

Z jednej strony brakuje mi go cholernie, ale życie nie kończy się na tym, że wyjechał i zostawił mnie tu kompletnie samą. Nie wiem czy byłabym w stanie powiedzieć mu prosto w oczy, że go kocham. Zdaję sobie sprawę, że oczekiwał tego ode mnie już od bardzo dawna, ale nie mogłam się przemóc, aby mu to powiedzieć. Kochałam go długo przed tym jak wyjechał i będę kochać długo po tym jak wyjechał.

15.

Komentuj (0) 04 maja 2017, 19:14

Odczuwam wewnętrzny spokój, że mam już praktycznie wszystko to, czego chciałam. Brakuje mi już tylko jednej malutkiej części, aby zapełnić moją układankę. Chciałabym mieć kogoś, do kogo mogę się przytulić bez względu na sytuację i liczyć na jego wsparcie i pomoc. To ostatnia część puzzli, ale tego konkretnego kawałka brakuje mi najbardziej.
Gdzie jesteś, W, kiedy cię potrzebuję?
Nie odbierasz ode mnie telefonów, jakbyś całkowicie zniknął z mojego życia, jednak ja nadal pamiętam o Tobie.

14.

Komentuj (0) 02 maja 2017, 12:33

Czasem sama nie wiem, co o tym wszystkim mam myśleć.

13.

Komentuj (0) 29 kwietnia 2017, 20:46

Hmmm. Jakby to ująć? Wprowadzam swoje zmiany stopniowo w życie. W pewnym stopniu trochę mi to pomaga. Wewnętrznie czuję się nieco spokojniejsza. Mam wrażenie, że w pewnym stopniu odcięłam się od tych problemów. Mam wrażenie, że emanuję pozytywną energią. Przynajmniej w stosunku do przyjaciół zrobiłam się bardziej pomocna? Nie do końca wiem jak to nazwać, ale cieszę się, że to koniec tamtej wiecznie niezadowolonej, smutnej i wrednej Ani. Odpowiada mi ta zmiana. Myślę, że wejdzie mi to w nawyk. Jeśli będę się uśmiechać to poczuję się szczęśliwsza?
Pora próbować.

12.

Komentuj (0) 27 kwietnia 2017, 11:09

Zdecydowanie to, co mówiłam wczoraj było głupotą napisaną pod wpływem uczuć i zmęczenia.
Od tej pory zero uczuć do kogokolwiek.
Obiecuję.

11.

Komentuj (0) 26 kwietnia 2017, 19:00

Zdecydowanie ostatnie dwa tygodnie były jednymi z najgorszych. Zaczynając na egzaminach kończąc na sytuacji, która w sumie wynikła z błahej sprawy. Jak to ze mną bywa musiałam się dowiedzieć wszystkiego, chociaż potem żałowałam tego. Jednak jestem zazdrosna. Nie jestem w stanie nic na to poradzić, że po prostu zależy mi na nim. Jest jedyną osobą, przy której mogę być całkowicie sobą. Nie pamiętam kiedy ostatnio wylałam tyle łez. Czy było warto? Ciężko określić jednoznacznie, jednak bardzo bym chciała być obojętna na towarzystwo w jakim się obraca. Za bardzo się o niego martwię, mimo, że brzmi to głupio. Na ten moment nie wyobrażam sobie bycia bez niego. W pewnym stopniu uzależniłam się od jego uśmiechu kierowanego do mnie, spojrzeń, żartów czy nocnych rozmów. Jego głos brzmi tak kojąco dla mnie. Uspokaja mnie i w jednym momencie poprawia humor. Czy mogę powiedzieć, że jest jak narkotyk? Chyba tak. Nie wyobrażam sobie, że po wakacjach nasze drogi rozejdą się. Będziemy spotykać się tylko w weekendy, ale zapewne znając moje zamiłowanie do nauki to i tak będzie to raz na miesiąc, potem raz na dwa miesiące. Nie chcę tego, ale taka jest kolej rzeczy. Mam nadzieję, że w liceum spotkam kogoś, kogo pokocham tak samo bardzo jak pokochałam jego. Nie jest to uczucie jakie rodzi się pomiędzy mężczyzną a kobietą. Określiłabym je bardziej uczuciem jak do brata. Zdecydowanie tak. Mimo to odnoszę wrażenie, że po tej kłótni trochę się ode mnie odciął. Może on też potrzebuje czasu? Potrzebuje zastanowić się nad tym i przemyśleć? Musze to uszanować i dać mu trochę "oddechu", chociaż wcale tego nie chcę. Chciałabym, żeby objął mnie w szczelnym uścisku, pogładził po plecach i powiedział, że wszystko będzie dobrze, chociaż nie jest, to boli najbardziej, jednak to nigdy się nie stanie. Jestem oschła w stosunku do wszystkich. Stworzyłam mur wokół siebie i było mi dobrze, do czasu. Z drugiej strony wiem, że z jego strony też nie mam szans liczyć na jakiekolwiek uczucie, nawet jeśli chodzi o coś głębszego niż przyjaźń.
Zdecydowanie mam dosyć tego wszystkiego. Chciałabym odciąć się od problemów i móc zasnąć na jakiś czas, tak, aby potem wrócić do swojego życia pełna sił.

10.

Komentuj (0) 13 kwietnia 2017, 11:57

Mijają dni, a ja mam wrażenie, że świat się wokół mnie zatrzymał. Spoglądam na to wszystko, co mnie otacza z boku i dobrze mi z tym. Mam czas na pozbieranie myśli, chociaż czasem, kiedy spaceruje po parku czy lesie, słuchając muzyki znowu nachodzi mnie melancholia i wspominam. Zdarza się, że uronię kilka łez, ale dzięki temu mi lepiej.


Szablon: Zielonooka, tło zaczerpnięte stąd, pomoc w css wyszukana w google.